Właśnie mija 20 lat od czasu, gdy w naszym województwie powstały pierwsze dokumenty (wówczas w postaci niezbyt precyzyjnej koncepcji) dotyczące prawnego zabezpieczenia terenu, na którym byłaby możliwość przechowywania ginących pozostałości z likwidowanych cmentarzy ówczesnego województwa szczecińskiego.
Jednocześnie powstawały pierwsze koncepcje zabezpieczenia konserwatorskiego tych pozostałości oraz opracowania naukowej dokumentacji.
Problem zabezpieczenia ginących elementów sepulkralnych nie dotyczył jedynie naszego województwa, był i jest nadal bardzo istotny na całym obszarze Państwa Polskiego, a szczególnie na tzw. "Ziemiach Odzyskanych". Wydaje się więc, że nastał odpowiedni czas, warunki i miejsce, by nieco przybliżyć historię tych działań na Ziemi Szczecińskiej.
W granicach administracyjnych dawnego województwa szczecińskiego znalazło się około 1920 wydzielonych miejscowości o ustalonych urzędowo nazwach i lokalizacjach. Liczby te wciąż zmieniają się w kierunku "in plus" oraz "in minus". Miejscowości są łączone, dzielone, likwidowane lub wchłaniane przez miasta. Istotnym czynnikiem powodującym przemiany są również zmiany terytorialne województw.
W obrębie dawnego województwa szczecińskiego zlokalizowano około 1650-1700 miejsc, na których istnieją pochówki.
Należy jednakże zaznaczyć, że dane te nie obejmują cmentarzysk i grobów podlegających ochronie archeologicznej.
Liczba cmentarzy, analogicznie jak liczba miejscowości również ulega ciągłym zmianom. Dla przykładu kilka aktualnych informacji z tej dziedziny.
W maju 2002 roku odbyło się otwarcie kolejnego cmentarza komunalnego w Stargardzie Szczecińskim, podobne otwarcie przygotowywane jest w Szczecinie.
Szerzej zakrojone modernizacje cmentarzy przygotowywane są m.in. w miejscowościach: Wolin, Kołczewo i wielu innych.
Maleje również liczba cmentarzy nieczynnych na terenie naszego województwa. Część obiektów jest likwidowana. Z analizy zestawu "kart cmentarzy" naszego województwa wynikają m.in. fakty przeznaczania terenów pocmentarnych na zabudowę mieszkalną.
Miejsca pochówku obejmują tereny o powierzchni od 0,0l do 163 ha. Średnia, całkowita powierzchnia cmentarza w woj. zachodniopomorskim waha się w granicach od 0,9 ha do 1,2 ha.
Po 1945 znaczna część tych obiektów uległa, i nadal ulega, postępującej dewastacji. Zakres i tempo dewastacji tzw. "nieczynnego" cmentarza są niezależne od miejsca jego usytuowania: w granicach miasta, wsi, przy kościele, wśród pól uprawnych czy też w parku dworskim.
Szczególnie dotkliwa była akcja likwidowania cmentarzy w okresie lat: 1961-1963. Rozpoczęta wówczas akcja tzw. "porządkowania" cmentarzy polegała przede wszystkim na usuwaniu niemieckich nagrobków. Rozkradziono wtedy większość cennych płyt nagrobnych z cmentarzy rodowych zlokalizowanych w parkach.
Zniszczono grobowce rodzinne na cmentarzach komunalnych i przykościelnych. Wiele cmentarzy zniwelowano przy pomocy ciężkiego sprzętu. Płyty nagrobne i obramienia grobowe najczęściej spychano do narożnika cmentarza, do pobliskiego rowu granicznego, stawu lub poza ogrodzenie.
Należy jednakże obiektywnie podkreślić, że taki sposób postępowania z elementami dawnego wyposażenia cmentarza był najmniej dotkliwy, powodował najmniejsze straty, praktycznie możliwe do "odzyskania" w późniejszym, bardziej sprzyjającym dla tych cmentarzy czasie.
Jeszcze dziś na wielu cmentarzach leżą hałdy przemieszanej ziemi, płyt nagrobnych, krzyży żeliwnych i fragmentów kamieniarki. W międzyczasie wiele granitowych elementów zużyto na wykonanie stopni tzw. "schodów parkowych", szczególnie w parkach miejskich np. Szczecina, Stargardu Szczecińskiego, Goleniowa, Kamienia Pomorskiego. Połamane marmurowe, granitowe lub piaskowcowe płyty zużyto do budowy "ozdobnych" murków oporowych w parkach miejskich. Kilkadziesiąt murów cmentarnych (szczególnie na cmentarzach przykościelnych!) naprawiono i uzupełniono całymi lub celowo potłuczonymi płytami.
Bezpośrednim powodem organizacji lapidarium w d. województwie szczecińskim była stwierdzana postępująca, totalna dewastacja pozostałych resztek wyposażenia, na wielu, najczęściej nieczynnych cmentarzach.
Organizację lapidariów w Polsce można podzielić się na kilka etapów realizacyjnych:

- ukierunkowane szkolenia specjalistyczne pracowników służb ochrony zabytków (w tym zjazdy konserwatorskie "Halin I-V"),
- rozpoznanie stanu zachowania zabytków sepulkralnych poszczególnych cmentarzy,
- wybór odpowiedniego miejsca na ich ekspozycję i trwałe zabezpieczenie,
- wstępna selekcja elementów pod kątem ich przydatności ekspozycyjnej,
- podjęcie, trudnych nieraz rozmów w sprawie ustaleń formalno-prawnych z przedstawicielami samorządów,
- opracowanie i wybór jednej z kilku koncepcji organizacji lapidarium na podstawie potencjalnych możliwości pozyskania określonych obiektów,
- prace techniczne dot. wybranych elementów sepulkralnych związane z ich przygotowaniem do zmiany lokalizacji,
- prace transportowe,
- składowanie z zabezpieczeniem i wstępnym rozpoznaniem zakresu niezbędnych prac urządzeniowych,
- prace organizacyjno - urządzeniowe na terenie lapidarium wg opracowanego i zatwierdzonego w międzyczasie projektu organizacyjnego,
- prace zabezpieczające po zakończeniu etapu organizacji.

Wszystkie te etapy, z różnym powodzeniem i natężeniem prac (ze słynnym już w naszym województwie "koszeniem trawy przez konserwatorki" - jak opisywano to już kilkakrotnie w szczecińskiej prasie regionalnej) zrealizowano w związku z organizacją lapidarium na terenie naszego województwa.
Po wstępnym rozpoznaniu terenu w latach 1987-88, w czasie przeglądu stanu zachowania ca 700 cmentarzy w związku z opracowywaniem "kart cmentarzy" wytypowano pięć miejscowości, w których możliwe byłoby założenie i zabezpieczenie typowych elementów cmentarnych z obiektów planowanych do likwidacji:

1. Brojce - w północno-wschodniej części województwa,
2. Chojna (lub Trzcińsko Zdrój) - w południowo-zachodniej części województwa,
3. Kobylanka - w środkowej części województwa,
4. Kołczewo - w północno-zachodniej części województwa,
5. Łobez (lub Węgorzyno) - na wschodnim skraju województwa.

Jako podstawowe kryteria wyboru miejscowości przyjęto:

- położenie cmentarza (lokalizacja blisko ważnego szlaku komunikacyjnego),
- łatwość dojazdu i ewentualnego parkowania w pobliżu,
- stosunkowo duża koncentracja cmentarzy przewidzianych do likwidacji w pobliskich miejscowościach,
- typowość rozplanowania cmentarza (alejki, kwatery, ogrodzenie, zieleń wysoka),
- istnienie grobów powstałych po 1945.

Po przeprowadzeniu całej serii rozmów sondażowych z lokalnymi władzami terenowymi w w/w miejscowościach zdecydowano, że jako pierwsze zorganizowane zostanie lapidarium w Kobylance.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za zorganizowaniem lapidarium w tej miejscowości był zapis w uchwale Gminnej Rady Narodowej w Kobylance z dnia 27 kwietnia 1983 roku nr XXIX/96/83 dot. zatwierdzenia planu zagospodarowania przestrzennego gminy, w którym likwidowany cmentarz przy drodze Szczecin-Stargard przeznaczono na "...zieleń parkową do uporządkowania i zagospodarowania zgodnie z funkcją ...".
Należy podkreślić, że takie sformułowanie treści zapisu zawdzięczać należy wielkiemu, osobistemu zaangażowaniu się Krystyny Loose, ówczesnego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie.
Wybrany na organizację lapidarium, wówczas już nieczynny cmentarz, drugi z kolei co do daty powstania w Kobylance, założono prawdopodobnie w latach 1840-1850.
Zlokalizowano go na zachodnim skraju wsi, przy skrzyżowaniu dróg relacji: Szczecin-Stargard Szczeciński oraz relacji: Kołbacz-Reptowo.

Kobylanka. Cmentarz nieczynny (stan na 30.V.1988).
Kobylanka. Cmentarz nieczynny (stan na 30.V.1988).


Granice wybranego założenia cmentarnego wyznaczały niegdyś przyległe drogi. Graniczył on również poprzez drogę ze starym cmentarzem przykościelnym. Po wojnie użytkowano go do lat 50. XX wieku. Początkowo grzebano zmarłych w wolnych miejscach przy zachodniej i wschodniej granicy pozostawiając nienaruszone groby sprzed 1945 roku. Do dziś zachowało się kilkanaście takich grobów powstałych po 1945. Część z nich nie jest oznakowana.
Według relacji mieszkańców wsi groby oznakowane należą do "stałych" mieszkańców Kobylanki. Groby nie oznakowane mieszczą prochy ludzi tzw. "przyjezdnych" często nieznanych z nazwiska, którzy zmarli w pobliskiej okolicy w czasie ówczesnych ruchów migracyjnych, ludzi powracających do kraju lub zabitych w czasie lokalnych zamieszek.
Są to cenne świadectwa o początkach napływu repatriantów na te ziemie. Niestety większość grobów jest zdewastowana, a ludzie pamiętający ich historię wymierają.
Podstawowymi atutami przemawiającymi za lokalizacja tutaj lapidarium dla środkowej części ówczesnego województwa były:

-
położenie cmentarza przy głównej trasie przelotowej, droga krajowa nr 10,
- stosunkowo łatwy dostęp,
- parking w pobliżu i czynny wówczas bar wiejski,
- cenny starodrzew,
- "typowość niewielkiego cmentarza wiejskiego".

Omawiany cmentarz zamknięto w okresie lat 1960-1961.
Zamknięcia dokonano na mocy decyzji ówczesnego Ministra Gospodarki Komunalnej. Zniszczono wówczas prawie wszystkie naziemne części grobów sprzed 1945. Pozostało jedynie kilka grobowców, głównie ich podziemne elementy, obrzeża grobów i groby z lat po 1945.
W czasie rozbudowy bazy magazynowej należącej wówczas do GS "SCh" w Kobylance zabudowano północny teren cmentarza szerokości ca 30 m wzdłuż jego granicy, równolegle do istniejącej nieopodal drogi wiejskiej. Na zajętym terenie pobudowano magazyny oraz wydzielono place pod składowiska nawozów mineralnych i węgla. Zarząd Gminnej Spółdzielni bardzo aktywnie czynił starania o przejęcie całego placu cmentarnego motywując to "...dogodnością dojazdu, położeniem przy drodze głównej..." (na uwagę zasługuje fakt, że argumentacja ta została użyta przez służby konserwatorskie przy uzasadnieniu lokalizacji lapidarium).
Po zatwierdzeniu terenu jako miejsca "...do uporządkowania i zagospodarowania zgodnie z przeznaczeniem..." w/w uchwałą GRN z 1983 w Kobylance możliwe było zachowanie resztek cmentarza i utrzymanie terenu z przeznaczeniem na ewentualny cmentarz komunalny.
Po szczegółowych uzgodnieniach z Radą Gminy i Zarządem Gminy, Dyrekcją Okręgową Dróg Publicznych w Szczecinie, służbami geodezyjnymi, Zarządem Gminnej Spółdzielni wytyczono granice terenu przewidzianego na utworzenie lapidarium.
Równolegle na terenie dziesięciu gmin przylegających do Kobylanki (Banie, Bielice, Gryfino, Goleniów, Kobylanka, Pyrzyce, Stara Dąbrowa, Stare Czarnowo, Stargard Szczeciński, Warnice) rozpoczęto - w oparciu o opracowane w międzyczasie "karty cmentarza" - szczegółowy przegląd tzw. "nieczynnych" cmentarzy.
Poszukiwano elementów kwalifikujących się do przemieszczania na teren lapidarium. Spenetrowano 202 cmentarze i zakwalifikowano 530 elementów do umieszczenia (po niewielkich zabiegach konserwatorskich) w lapidarium.
Wśród wybranych elementów znajdowało się:

- 130 krzyży żeliwnych,
- 140 obramień grobowych,
- 30 kompletnych ogrodzeń,
- 35 płyt z grobów rodzinnych,
- 16 płyt z grobów rodowych,
- 40 krzyży drewnianych,
- 40 głazów nagrobnych,
- 12 obelisków,
- 30 bramek ze zdewastowanych ogrodzeń,
- 70 pojedynczych elementów ogrodzeń,
- 5 krzyży żeliwnych z emaliowanymi tabliczkami.

Kobylanka. Projekty organizacji lapidarium

Kobylanka. Projekty organizacji lapidarium


Po wstępnym rozpoznaniu stanu zachowania tychże elementów rozpoczęto opracowywanie koncepcji zagospodarowania terenu, który po ostatecznych ustaleniach granic zajmował 0,5 ha powierzchni.
Przyjęto zasady:

- odtworzenia dawnego układu komunikacyjnego (założenie jednoalejowe, alejka centralna zadrzewiona szpalerami),
- odtworzenia odcinka muru kamiennego przy granicy wschodniej,
- umieszczenia przewidzianych do ekspozycji elementów cmentarnych grupami w kilku tematycznych kwaterach,
- umieszczenia odnowionego (lub nowego) krzyża drewnianego (cmentarnego) w jego dawnym miejscu, przy wejściu wschodnim,
- zgromadzenia typowych elementów cmentarnych w porządku chronologicznym w zaprojektowanych kwaterach,
- opisania poszczególnych elementów (lub grup elementów w kwaterach) ze wskazaniem miejsc, skąd zostały pozyskane,
- wykonania podstawowych prac zabezpieczających.

Opracowano dwa warianty lokalizacji poszczególnych elementów w kwaterach: krzyży żeliwnych, grobów dziecięcych, nagrobków symbolicznych, ogrodzeń grobowych, płyt nagrobnych. W obu wariantach pozostawiono groby po 1945 na swoich miejscach, mimo że kolidowały z przyjętą koncepcją podziału na kwatery tematyczne.
Stosunkowo liczne są jeszcze krzyże żeliwne, charakterystyczne dla większości cmentarzy z przełomu XIX i XX w. Krzyże te występują w wielu odmianach formalno-dekoracyjnych. W związku z tym w obydwu wariantach szczególnie wyeksponowano kwatery z krzyżami lokalizując je w centrum lapidarium, na wyniesieniu ze skłonem do drogi głównej. Krzyże bowiem są elementem kojarzącym się nierozłącznie z cmentarzem, wprowadzają w nastrój zadumy, skłaniają do refleksji.
Ostatecznie do realizacji wybrano wariant II, w którym eksponuje się oddzielnie krzyże z grobów dla dorosłych i oddzielnie z grobów dziecięcych, elementy z grobów dzieci zlokalizowano bezpośrednio przy południowej granicy cmentarza, przy drodze głównej.
W latach 1988-1990 prowadzono jednocześnie prace porządkowe, wykonywano i odtwarzano ogrodzenie, zwożono elementy oraz umieszczano je w przewidzianych dla nich kwaterach. Niestety, jak w wielu zamierzeniach najważniejszą przeszkodą w realizacji ostatecznego kształtu lapidarium stały się kłopoty finansowe.
W latach 1988-1990 udało się wykorzystać skromne kwoty po około 20 milionów złotych (dziś 2000 zł) rocznie na realizację zamierzeń.
W tym czasie:

- wykonano ogrodzenie metalowe z trzech stron obiektu,
- odtworzono kamienny odcinek muru przy wschodniej granicy,
- wykonano nawierzchnię żużlową alejki głównej,
- wykonano i zmontowano elementy bramy wjazdowej przy zachodnim odcinku granicy,
- zwieziono i ustawiono około 80 krzyży żeliwnych (ze 130 zaplanowanych do umieszczenia),
- zmontowano 6 kompletnych ogrodzeń żeliwnych (z 30 planowanych do umieszczenia),
- zwieziono i umieszczono 6 głazów nagrobnych (z 40 planowanych do umieszczenia),
- wykonano prace pielęgnacyjne zieleni wysokiej,
- usunięto cztery posusze drzew (grochodrzewy),
- zabezpieczono wstępnie antykorozyjnie wszystkie krzyże,
- pomalowano farbą antykorozyjną słupki i siatkę metalową,
- zwieziono i umieszczono w kwaterach 3 krzyże z emaliowanymi tabliczkami (na grobach dziecięcych),
- zwieziono i umieszczono w kwaterach 8 płyt nagrobnych (groby dzieci),
- wykonano wszystkie planowane prace ziemne (niwelacja terenu, wykopy pod podjazd od strony wschodniej, przy bramce wejściowej),
- przekopano teren i posiano trawę,
- zwieziono kilkadziesiąt obrzeży granitowych (nie zostały umieszczone w stosownych kwaterach z powodu braku środków),
- zabezpieczono groby z lat po 1945 (te, które nie mają zapewnionej opieki osób bliskich); uformowano od nowa mogiły ziemne, pomalowano krzyże metalowe i wykonano symboliczne ogrodzenia tych grobów,
- opracowano ponownie tzw. kartę cmentarza (w 1988) w miejsce nieco niepełnej karty z 1984,
- opracowano projekt ukształtowania terenu lapidarium, wprowadzenia zieleni i małej architektury. Jednocześnie przygotowano szczegółowy wykaz miejscowości, z których należałoby pozyskiwać materiały ekspozycyjne oraz dokumentację archiwalną związaną z organizacją lapidarium,
- wydobyto spod ziemi część dawnych elementów cmentarza w Kobylance, które zostały zakopane (zagrzebane) w czasie prac "porządkowych" prowadzonych w latach 1960-61 na tym cmentarzu, elementy te przeznaczono do ekspozycji na terenie lapidarium w poszczególnych kwaterach.

Od roku 1991 realizację zamierzeń wstrzymano z powodu braku środków.
Porównując zakres wykonywanych prac w latach 1988-1990 z planowanymi zamierzeniami przedłożonymi w w/w opracowanym projekcie, należy uznać, że wykonano jedynie około 30% planowanych zamierzeń. Jak podkreślono już wyżej, jedyną przeszkodą w realizacji lapidarium w Kobylance jest brak środków finansowych.
Nasuwa się kilka refleksji związanych z organizacją oraz istnieniem lapidarium w Kobylance. Jedną z największych przeszkód w organizacji lapidarium było pozyskanie terenu. Władze Gminnej Spółdzielni już w trakcie prowadzenia prac urządzeniowych kilkakrotnie interweniowały w gminie (i nie tylko) o wstrzymanie prac i przekazanie terenu do użytkowania przez G.S. Jednym z głównych argumentów było, to że "...marnuje się taki dobry teren, w środku wsi, na którym byłby najlepszy plac składowy opału i nawozów sztucznych...".
W przeprowadzonych kilku audycjach radiowych wyraźnie daje się odczuć ewolucja nastrojów mieszkańców. Początkowo domagano się zatrzymania prac, motywując, że wykonane są za "niemieckie" pieniądze i na polecenie Niemców. Ostatnio, gdy lapidarium odwiedzają coraz częściej starsi ludzi (turyści niemieccy) i nawet chwalą pomysł takiego uratowania części cmentarzy nastroje nieco się poprawiły. Nie ma już głosów protestu. Coraz częściej słychać pytania o termin zakończenia prac, o przewodniki, o plany cmentarza, o wykaz skąd wzięły się poszczególne elementy, o wykonanie dużej tablicy i napisu.
Wydaje się, że w wyniku nasilających się trendów porządkowania cmentarzy i usuwania z nich ocalałych jeszcze resztek dawnej świetności organizacja lapidarium, mimo kolosalnych trudności, jest jedyną formą uratowania tych pozostałości bowiem nawet na czynnych cmentarzach groby sprzed 1945 są systematycznie niszczone, nawet te o niezaprzeczalnych, uniwersalnych wartościach.

dr Alojzy Kowalczyk
Stargard Szczeciński
(2002)

Tekst ten jest zmodyfikowaną wersją referatu opublikowanego w:
"Studia i materiały. Cmentarze", Zeszyt nr 1, Ośrodek Ochrony Zabytkowego Krajobrazu, Warszawa-Żagań 1994.

Lapidarium w fotografii Andrzeja Łazowskiego.

Powrót